“Listy do Harrego” - rozdział pierwszy

Tytuł oryginalny: Letters to Harry
Autorka: ihadthisdream0nce
Link do oryginału: chapter I
Od tłumacza: Proszę nie zniechęcajcie się tym,że rozdział jest krótki.To dopiero sam początek historii. Jeśli czytacie i macie tumblr to proszę dodawajcie do śledzonych albo do ulubionych,abym wiedziała,że ktoś czyta.
To była niedziela, kiedy zobaczył ją w supermarkecie.Czuł się niezręcznie kupując żywność tylko dla jednej osoby, więc zdecydował,że zamiast kupic rzeczy które potrzebują dużgo przygotowania, po prostu uda się do pułki z gotową żywnością i weźmie troche zup.
“Oh przepraszam.Musiałem się zagapić” Lou odsunął swój wózek z dala od kobiety,którą prawie uderzył i wrócił do szukania zupy o swoim ulubionym smaku.
“Louis” chłopak z Doncaster odwrócił się na dźwięk swojego imienia i pół szeptem jęknął “ja..ja nie mogę..”
“Anne, co Ty tutaj robisz?” Lou wykrzyknął prawie upuszczając puszkę zupy.
“Jestem. Lou nie mogę powiedzieć. Obiecałam,że tego nie zrobię” łzy spłynęły z kącika jej oka, podeszła od tyłu jej wózka i objeła młodszego chłopca.
“On Cię kocha,wiesz o tym” szepnęła mu do ucha, gdy stali objęci na środku alejki.
“Wiesz,gdzie On jest” to nie było pytanie, ale stwierdzenie.
“Tak” odowiedz była prosta,ale łamała serce.
“Powiedz mi” Louis zażądał, trzymając mocno matkę swojego najlepszego przyjaciela. Chciał tylko trochę informacji, żeby powiedziala mu gdzie jest Harry, dlaczego odszedł, co zrobił złego i dlaczego zasługuje na cierpienie.
“Nie mogę… ja-ja muszę iść” zacinała się gdy zabierała ramiona które owinęła w okół niego,aby się wycofać do innej alejki z nienaturalną prędkością
“Anne.. Poczekaj!” Lou płakał, ruszył za nią potym jak udała się w przeciwnym kierunku. Odwróciła głowę w połowie drogi ku samotnemu chłopakowi,który stał w alejce załamany, pokonany, zdesperowany. “Jeśli napiszę do niego, to dasz mu moje listy? On nawet nie mu musi odpisywać.. ja po prostu… mam rzeczy które muszę mu powiedzieć. Proszę, potrzebuję tego” błagał starszą kobietę.
Anne zamarła, obiecała,że nikomu nie powie.. ale co może zrobić kilka nieszkodliwych działek? Jeśli to pomoże Louis’owi skończyć z Harrym.
“Okej” ustąpiła po kilku chwilach ciszy i Louis wypuścił powietrze,nie znadjac sobie sprawy,że w oczekiwaniu na odpowiedź cały czas wstrzymywał oddech. “Dostarczę mu je”
“Dziękuję” Lou szepnął, nie ufając swojemu głosowi na tyle,aby powiedzieć to głośno.Był szczęśliwy, szczęśliwszy od kiedy jego chłopak odszedł. Proces przywrócenia do normalności właśnie ruszył.
“Nie będę załamany na zawsze, Harry. Wrócisz i wszystko wróci do normy.Możesz mieć przerwę od stresu mediów i wszystkich w okół Ciebie,ale wrócisz. Wiem,że tak. Kochasz mnie,a ja kocham Ciebie i obiecałeś,że mnie nie zostawisz.” pomyślał, gdy umieszczał puszkę zupy pomidorowej w wózku.Powinien częściej chodzić na zakupy,dobre rzeczy się zdarzają kiedy jest na zakupach.
S.